Dziś jesteśmy S jak sprytni. Od rana gramy, śpiewamy, łapiemy, rzucamy. Sala gimnastyczna już nam nie straszna.
Po śniadaniu kończyliśmy prace plastyczne. Okazuje się, że zakładka do książek może mieć mamę, tatę, siostrę itd. Wszystko uwiecznione w galerii. Po krótkim odpoczynku wybraliśmy się do kręgielni. Zabawy nie byłoby końca, gdyby nie ograniczający nas czas. Wróciliśmy na pyszny obiad i seans filmowy. Już jutro pożegnania nadszedł czas. Czeka nas sporo pracy- wycieczka do Urzędu Miejskiego oraz kończenie filmu rysunkowego.
Do jutra załogo J
A.Krawczyk, J.Wajda